12.30.2014

Sylwester 2014/2015

Święta, święta i po świętach!czas teraz na sylwestra!, który już jutro!z tego powodu chciałabym  wam życzyć dużo szczęścia,radości ,sukcesów, systematyczności w dążeniu do swoich wymarzonych celów i oczywiście dużo, dużo, duuużo zdrówka-bo to najnajnajważniejsze! :).Myślę, że bardzo dobrze będę wspominać ten rok.Trudno będzie mi tak po prostu go pożegnać.To właśnie dzięki niemu zaczęłam nareszcie wierzyć w siebie i swoje możliwości :).Wystąpiłam już w wielu miejscach,poznałam mnóstwo ludzi,miałam swoją osiemnastkę ,odwiedziłam dom dziecka, tatuowałam(owoce!spokojnie to były tylko ćwiczenia nikt na tym jeszcze nie ucierpiał).Tak naprawdę mogłabym wymieniać i wymieniać ale to nie o to tutaj chodzi:).Czy mam jakieś postanowienia noworoczne?te co zawsze-Chcę być szczęśliwa i dawać szczęście,spełnić marzenia, cieszyć się zdrowiem i życiem.A wy ?jakie są wasze noworoczne postanowienia?widzimy się w za rok!

12.23.2014

Christmas

W końcu łapię chwilę oddechu.W niekończącym się szaleństwie ostatnich tygodni,połączonym z najintensywniejszą pod słońcem  pracą-rozdawaniem uśmiechu.Brzmi niewinnie to fakt ale daje kopa do życia!.Zdecydowanie bardziej wolę dawać niż brać.Uwielbiam bawić się w Świętego Mikołaja.Też tak macie?Jak tam wasze przygotowania do świąt?ja powoli dopinam wszystko na ostatni guzik:)uciekam piec babkę!

Kochani! z okazji naszych "pierwszych" świątecznych chwil  razem na blogu chciałabym życzyć wam ciepłych,radosnych i bezpiecznych świąt spędzonych z rodziną i najbliższymi.Życzę wam dużego, szczerego uśmiechu na twarzy przez cały nowy rok, szczęścia i przede wszystkim zdrowia.Nigdy się nie poddawajcie i spełniajcie swoje marzenia.Bądźcie zawsze sobą i dążcie do celu.

12.13.2014

Memories

Kocham momenty w których mogę na spokojnie cofnąć się w czasie i zapomnieć o otaczającym mnie świecie.To śmieszne jak w mgnieniu oka człowiek oplata sam swoją duszę ciepłem przez zwyczajne zerkanie na nieco twardsze kawałki papieru.Zdjęcia są czymś do czego każdy z nas lubi wracać.Nic dziwnego-te małe pochłaniacze czasu są często lepsze od niejednej komedii w świecącym pudle.A historyjki mamy?bezcenne!.Uśmiecham się na samą myśl o tym co wyprawiałam jako mała dziewczynka(przykładowo poniższe zdjęcie z kotkiem, którego prawie nie udusiłam tylko po to aby jego szyjka kształtem przypominała szyję łabędzia).To przykre, że czas tak szybko leci a życie ucieka nam jak piasek przez palce
 
 
 
EDIT-CZY KTOŚ Z WAS WIE MOŻE JAKIM CUDEM POST Z 24 KWIETNIA ZNALAZŁ SIĘ TERAZ NA "NAJŚWIEŻSZYM" MIEJSCU BLOGA I ZMIENIŁ DATĘ NA 13.12.2014?!?!?!?!TAK JAKBYM GO DOPIERO CO DODAŁA?!
(DLA NIEDOWIARKÓW-SPRAWDŹCIE DATY PIERWSZYCH KOMENTARZY)

12.07.2014

#Mikokołajki

Cześć wszystkim!jak po wczorajszych mikołajkach?wszystkie cuksy już zjedzone?ja niestety od kilku dni ostro walczę z chorobą w domu.Ostatnio bardzo źle się czuję.Nie mogę się na niczym skupić.Myślami ciągle jestem gdzieś indziej,często zapominam o różnych sprawach,nie mogę spać.Dziwny stan.Na szczęście Święty Mikołaj pozwolił mi na chwilę egoizmu pocieszając moją duszę i podniebienie słodyczami.Nie pamiętam kiedy ostatnio zjadłam tyle cukru(nigdy nie przepadałam za słodkim)co nie znaczy, że nie było genialnie!czułam się jak w raju!czekoladowym raju.Oprócz nic nic nie robienia na kanapie postanowiłam trochę powęszyć w starych zdjęciach.Znalazłam mikokołajkowe cudeńka, które zrobiłam rok temu mojej kochanej i jedynej w swoim rodzaju klasie(nie mieliśmy ze sobą kontaktu od kiedy przepisałam się do innej szkoły.Bardzo za nimi tęsknie).W folderze znalazłam również małą, śmieszną pamiątkę z klasowej wigilii w gimnazjum(zdjęcie po prawej na dole)O co chodzi?już tłumaczę:niestety nie było z nami naszego kolegi Damiana(z tego co pamiętam wyjechał za granicę z tatą).Postanowiliśmy zrobić jego tekturową kopie:).Tak dla "pocieszenia".Było mega śmiesznie!składaliśmy mu nawet życzenia, częstowaliśmy jedzeniem.Nigdy tego nie zapomnę!czyż nie jest uroczy?!haha :)

11.24.2014

Młode Sądeckie Talenty

Cześć kochani!Ostatnio miałam zaszczyt zasiąść w jury na castingach w konkursie "Sądeckie Młode Talenty".Ocenialiśmy w 4 kategoriach wiekowych:podstawówka, gimnazjum, szkoły średnie i studenci.Tak naprawdę myślę, że klimat na przesłuchaniach mogę spokojnie porównać do tych z x-factor'a, mam talent, must be the music i tp-dużo uśmiechu,żartów  z nutką stresu i kłótni.To kolejna udana przygoda której nigdy nie zapomnę.Przyznam, że na początku bardzo się stresowałam.Nie miałam pojęcia jak się zachować.Jestem bardzo spontaniczną osobą przez co prawie zawsze byłam mało "profesjonalna"był nawet moment, w którym "pękłam jak balon" i bez zastanowienia się przytuliłam wcześniej śpiewającą dziewczynę.Czy żałuje?NIE.Uważam, że żyjemy w czasach gdzie niestety bezpośrednie okazywanie sobie uczuć stało się powodem do wstydu.To co daje nam najwięcej szczęścia jest za darmo-dlatego kochani nigdy nie pozwólmy na to by zwierzęta stały się bardziej ludzkie niż my sami.Zgłosiło się do nas mnóstwo osób(75/80?).Większość z nich myliło mnie lub porównywało do Ewy Farnej(nie mam pojęcia dla czego ostatnio coraz częściej to słyszę).Po wszystkim wybraliśmy finałową 20.Nieco złamaliśmy zasady dzięki czemu dodatkowo dołączyły 3 osoby, których nie mogło naszym zdaniem zabraknąć.Jak wyglądał finał?Pełno nieporozumień,nerwów,śmiesznych wpadek i talentów.Na szczęście wszyscy byli zadowoleni z czego bardzo się cieszę(okrooopnie to przeżywałam).Tym razem jury składało się z naszych 2 gości specjalnych :Mateusza Ziółko(zwycięzca 3 edycji The voice of Poland), Arkadio(Twórca czterech płyt, książki oraz pomysłodawca ogólnopolskiej akcji społecznej o nazwie „Rób to, co kochasz”,Moniki Rębilas(uroczo tańczącej na poniższym zdjęciu po prawej stronie taniec hula)i DJ'a Żusto(wesoły gostek w okularach).Całość zakończyła się niesamowitym występem Mateusza.Oczywiście po wszystkim rozdawał autografy.Mnóstwo osób.Kolejna coraz dłuższa a ja coraz dalej.W końcu się udało.Zamieniłam z nim jedno zdanie.Ba!mam nawet z nim  "sweet focie"szkoda tylko, że została ona zrobiona nie moim telefonem.To moje genialne szczęście.Próbuję jeszcze raz.Zaraz coś tam wymamrotam do niego pod nosem aż tu nagle.To dziwne uczucie, które czuje się na karku kiedy ktoś na Ciebie patrzy.Odwracam głowę.Za mną oni.Grupka młodszych finalistów trzymających w swoich rękach coś na kształt dyplomu.Szcęśliwi i niecierpliwi.Jak dziecko bije się z myślami."Przecież są od Ciebie młodsi!no przepuść ich ty głupku!oni pragną tego bardziej niż ty"."Grzecznie schodzę na bok".Ktoś mnie woła.Widzę parę stóp.Podnoszę wzrok-śliczna blondyneczka prosi skromnie o mój autograf i wspólne zdjęcie a za nią jeszcze kilka osób.Przez cały ten czas siedziałam tylko na widowni.Jakim cudem mnie zapamiętali?Chyba nigdy nie będę w stanie opisać tego co wtedy czułam słowami.DZIĘKUJĘ!.                                                                                                                                                         


11.03.2014

Łatwe Ciacho

Dzień Dobry Kochani!dziś wpadam do was tylko na chwilkę.Zaraz biegnę na autobus.Uwielbiam czuć się wyspana!.Przyznam, że to dość fajne uczucie, kiedy chętniej otwiera się oczy na dźwięk budzika.Uciekam na małe"śniadanie".Nowy pomysł w proszku.Ciekawy i szybki sposób na mały, słodki smakołyk ,Jedliście?znacie?miłego dnia!

10.26.2014

#regali

Jak już pisałam-prezenty.Nie wszystkie.Większość.Przepraszam ale jest tego masa!:)
      Oskar za osiągnięcie 18'stki i mój ulubieniec..sekretnik.Nigdy nie zapomnę chwili w, której otworzyłam to maleństwo.Nie mogłam przestać płakać.Mój tata zmarł gdy miałam 10 lat.To nasze ostatnie zdjęcie razem.Pamiętam każdy szczegół tego dnia.Nawet smak tortu, z którego razem zdmuchiwaliśmy wtedy świeczkę.To było niesamowite.Czułam się jakby był obok mnie.Od tamtej pory noszę go bez przerwy.Do kompletu dostałam również małą nutkę.Dlaczego?myślę, że to symbol obietnicy, którą złożyłam samej sobie po jego śmierci.Nigdy nie usłyszał jak śpiewam.Postanowiłam zrobić coś więcej w tym kierunku.Czy mi się uda?mam nadzieję.Jak na razie spełniam swoje marzenia.Bez chamstwa i natręctwa.Jestem z tego dumna.
urocze "trofeum" z życzeniami 
bukiet z 18 przepięknych róż(jak widać już zaczęłam je suszyć)
I nasze maleństwo.180cm wzrostu,miękkie futerko i jakieś...4 kg ?.Nazwaliśmy go"Bob"-Jak Bob Marley...Tylko bez "Marley" hahah:)
18'stka więc i takich prezentów nie mogło tu zabraknąć.Na drugim zdjęciu genialny bukiecik zrobiony z rafaello(które uwielbiam)i starannie zwiniętych na kształt róży stringów.1 Zdjęcie?chyba nie trzeba opisywać :)
w pudełeczku kolczyki do nosa + genialnie imitujący "serce oceanu" wisiorek,(z filmu Titanic)
kosmetyki!część prezentów przy, której było najwięcej
"roboty".Nie sfotografowałam wszystkich za co przepraszam ale naprawdę ostatnio nie mam na to czasu.Jest ich mnóstwo(większość z nich pochodzi z firm, o których nawet nigdy nie słyszałam)jak widać po zdjęciach zdążyłam już pomalować się każdą z poniższych zabawek.Do zdjęć wybrałam kilka moich ulubieńców:                    

10.11.2014

18

A sponsorami długiej nieobecności na blogu byli:ból gardła,chrypka,gorączka,dreszcze, podpuchnięte oczy + mega,hiper,super extra brak czasu z powodu moich osiemnastych urodzin-a raczej problemami związanymi z ich organizacją.Tak kochani!już 26 września mogłam oficjalnie czuć się pełnoletnia.Jakie to uczucie?.Takie jak mówią wszyscy-żadne.Nic się nie zmieniło(z wyjątkiem kolejnego roczku na karku.A!noi dowodu).Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem marzyłam o tym by stać się "dorosła".Podkradałam buty mojej mamie,malowałam rzęsy,usta,zawsze płakałam gdy nie mogłam wyjść z siostrą na impreze.To śmieszne jak te wszystkie "plusy" bycia dorosłym z biegiem czasu stały się idiotyczne i mało ważne.Tak wiele cudownych rzeczy udało mi się zrobić przez ten czas.Spełnić tak wiele marzeń.Stałam się silną i pełną pozytywnej energii osobą.Ciesze się z tego w jaki sposób życie nauczyło mnie cierpliwości.Nigdy nie narzekałam na fakt, że wychowywałam się w niepełnej rodzinie i poza własnym krajem.Jestem byłam i zawsze będę z tego dumna. Kocham świat i ludzi.Życzę sobie tego aby nigdy się to nie zmieniło.:)W następnej notce postaram się wrzucić kilka prezentów.Oczywiście jeśli chcecie :)
1/2:Ozdabianie sali(5 osób.350 balonów.Masa nerwów.12 godzin do osiemnastki.Koszmar!)
zdjęcie1: "pasowanie"nigdy nie zapomnę tego bólu.Nie mogłam siadać przez tydzień!Na szczęście ten wspaniały człowiek na powyższym zdjęciu postanowił wziąć większą część moich ciosów "na klatę" osłaniając mnie w większości przypadkach ręką.Dredzik Kocham Cię!:).(co za chora tradycja!!)
zdjęcie2:Przytulasek z Karoliną
1/2:Łukasz i Paweł degustacja.Rozpoczynamy imprezę
zdjęcie1: Kubuś,Pauliś,Andzia                          zdjęcie2:Szukamy sukienki z Emi
zdjęcie1:Tap Madl,H&M i te sprawy    
                            zdjęcie2:Mój tort w kształcie "nuty".Muszę przyznać, że troszeczkę się na nim zawiodłam..Na szczęście był smaczny.